NARESZCIE. Spoglądasz w lustro, a w odbiciu ona. Twoja BRODA. Nie jakiś tamugrzeczniony zarost. BRODA. Jak samemu ją pielęgnować?

Stało się. Dołączyłeś do braci Brodaczy. W ciągu kilku tygodni Twój zarost przerósł sam siebie, osiągając długość dobrych kilku centymetrów.Patrzysz to na brodę to na siebie. Patrzysz intensywnie. Ale podziw nie przychodzi.

Co widzisz?

Włosy wyglądem przypominają cienkie, suche patyki. Aż dziw, że nie łamią się w palcach z charakterystycznym trzaskiem. Rozrastają się i – o zgrozo! – wykręcają we wszystkich kierunkach. Jakby tego było mało, to na dodatek są strasznie nieprzyjemne w dotyku, szorstkie. Zupełnie szczotka ryżowa, z tym że ona powinna taka być.

Podsumowując: szału nie ma. Ta broda Cię nie przekonuje.Wątpliwości o sens jej hodowania zaczyna mieć również Twoja kobieta. Ciekawe, co kumple powiedzą. Albo czego nie powiedzą…

A może dać sobie spokój i zgolić? Chyba żartujesz. Ok, nikt Cię nie uprzedził, że zanim staniesz się rasowym brodaczem, to nieźle się namęczysz, ale czy to faktycznie problem? Jesteś facetem. Przezwyciężanie trudności to Twój chleb powszechni.

Robimy tak: dajesz szansę tej brodzie niezależnie od tego, jak biednie teraz wygląda. W zamian otrzymujesz od nasprofesjonalne KOSMETYKI do zarostu irzetelną WIEDZĘ — konkretne, sprawdzone w praktyce wskazówki, dzięki którym pielęgnacja brody w domowym zaciszu przestanie Cię przerastać, a zacznie przynosić satysfakcjonujące rezultaty.

Zarost urośnie w siłę, a Ty będziesz wyglądać dokładnie tak, jak sobie wyobrażasz. Co najmniej tak epicko, jak Ekskluzywny Menel. Będą na Ciebie patrzeć. I podziwiać. Deal?

Deal. No to lecimy.

DLACZEGO BRODA NIE ROŚNIE I NIE UKŁADA SIĘ (ALE SWĘDZI)?

Broda mająca kilka milimetrów Tobie być może nie robi różnicy, ale skórze na twarzy – ogromną. Kiedy przykryje ją warstwa grubego, gęstego włosia, zaczynają się problemy.

  1. do skóry nie dociera naturalne światło, a przez to i witaminy,
  2. zablokowane gruczoły łojowe nie wytwarzają odpowiedniej ilości sebum.

Broda bez odpowiedniego nawilżenia oraz codziennej dawki naturalnych witamin szybko staje się sucha, a nawet przesuszona. Włosy tracą naturalną elastyczność. Kruszą się, plączą i nie dają się ułożyć w żaden sensowy sposób. Co gorsze, swędzą niemiłosiernie! Drapiesz je więc bez przerwy, nie myśląc o tym, że podrażniasz naskórek. W rezultacie zamiast ulgi czujesz coraz większy dyskomfort.

Wtedy właśnie konieczne stają się zabiegi pielęgnacyjne na zarost.

To jedyny, ale najskuteczniejszy ratunek dla skrajnie wyczerpanej brody. Przywracają jej zdrowy wygląd i pozwalają zachować go na dłużej (niezależnie od panujących warunków atmosferycznych) Co więcej, pomagają raz na zawsze okiełznać rosnące włosy. A jak wiadomo, im broda dłuższa, tym trudniejsza w układaniu.

PIELĘGNACJA ZAROSTU KROK PO KROKU. LVL: POCZĄTKUJĄCY

1.    MYJ

Mycie brody to czynność, którą należy wykonywać systematycznie, a nie od „wielkiego dzwonu”. Od mycia twarzy czy ciała różni się jedynie tym, że poza usuwaniem zapachów i zanieczyszczeń, jakie nagromadziły się na niej przez cały dzień, pozbywasz się także okruszków jedzenia, jakie mogły niechcący utknąć w brodzie. Oczywiście, dbasz przy tym o kondycję cery; minimalizujesz ryzyko podrażnień i zapobiegasz pojawieniu się wyprysków.

Czym myć brodę? Na pewno nie samą wodą. Z mydłem? Lepiej z szamponem do brody o lekkiej konsystencji, która świetnie radzi sobie nawet z bardzo grubymi włosami, odbudowując je od wewnątrz.

Szampon do brody:

  • precyzyjnie rozdziela pojedyncze włosy,
  • dobrze oczyszcza brodę z zanieczyszczeń,
  • odblokowuje pory i stymuluje produkcji sebum.

Ten kosmetyk sprawia, że włosy na brodzie przestają się plątać i kręcić jak oszalałe. Pozwalają się uczesać i ułożyć, tym razem – po Twojemu.

W końcu!        

2.    CZESZ

Codzienne szczotkowanie brody wzmacnia efekt mycia przy pomocy szamponu: usuwa zanieczyszczenia, w tym m.in.: martwy naskórek, czyli suchą, łuszczącą się skórę. Co więcej, pozwala troszczyć się o dobrą kondycję zarostu. Przede wszystkim jego kształtu i objętości.

Czym czesać brodę? Szczotką lub kartaczem. Kartacz wykonany jest z naturalnego włosia (np. z dzika), szczotka – niekoniecznie. Co nie oznacza, że przynosi gorszy efekt! Elastyczne włosie w trzech różnych długościach skutecznie rozczesuje splątaną brodę (na sucho i mokro), nie łamiąc przy tym pojedynczych włosów.

Szczotka, kartacz do brody:

  • przyśpiesza porost włosów,
  • wspomaga produkcję sebum,
  • nadaje brodzie estetyczny wygląd,
  • korzystnie wpływa na ukrwienie skóry,
  • pozwala na równomierne rozprowadzenie sebumpo całej brodzie.

Zarówno tradycyjna szczotka do brody, jak i kartacz mogą Ci służyć do szybkiego czesania oraz nieco dłuższego masowania brody. Taki codzienny masaż fantastycznie wpływa na kondycję włosów. W niedługim czasie stają się naturalnie lśniące i supermiękkie w dotyku.

Brzmi trochę jak reklama, a w niej jak wiadomo, rzeczywistość nagina się do granic możliwości. Kierując się brakiem zaufania, przeprowadź własny test. Szczotka (albo kartacz) w dłoń i SAM przekonaj się, jakie efekty daje. Albo lepiej – niech zaopiniuje Twoja dziewczyna.

Obstawiamy +50% do wybitności.

3.    NAWILŻAJ

Do twarzy używasz kremu, do brody – olejku.Brododajnego eliksiru, który dzięki uzupełniającym się, aktywnym składnikom dogłębnie odżywia zarówno naskórek, jak i sam zarost. 

Olejek do brody:

  • zapewnia optymalne nawilżenie zarostu,
  • dyscyplinuje brodę. Włosy przestają odstawać!
  • eliminuje nieprzyjemne uczucie swędzenia skóry,
  • łagodzi podrażnienia i zapobiega ich pojawianiu się w przyszłości,
  • zmiękcza włosy, przez co stają się jeszcze łatwiejsze w czesaniu orazstylizacji.

Olejku należy używać Z UMIAREM. Kilka kropel wklepane wokół brody i równo rozprowadzone na całej długości włosów (najlepszy efekt uzyskasz, używając szczotki do brody, kartacza) przywróci skórze równowagę.

Ciekawostka o olejkach do brody:pachną. I to obłędnie, więc istnieje ryzyko, że zmieszają się z nutami zapachowymi wody toaletowej. Co z tej mieszanki powstanie nie wie nikt, dlatego dla bezpieczeństwa zdecyduj: olejek zapachowy na brodę albo perfumy.

Nie powinieneś mieć żadnych trudności ze znalezieniem olejku wzbogaconegoo Twojąulubioną nutę zapachową. Jeśli takowej nie masz, możesz poszukać zapachu zgranego z porą roku (lekki na wiosnę i lato, cięższy jesienią oraz zimą). Albo Twoim samopoczuciem.

Olejek do zarostu sprawia, że broda nie kłuje. Jest mięciutka, a na dodatek pachnie — i to nie obiadem, a męską perfumą z górnej półki.

Nic tylko przytulać się do Ciebie!

4.    MODELUJ

By ujarzmić ten nieład na twarzy, z jakim budzisz się co rano i zasypiasz każdej nocy, potrzebujesz balsamu. A jeśli masz wąsy, to dodatkowo wosku. Te dwa produktypotrafią to, z czym czasami nie radzi sobie kartacz czy nawet olejek do zarostu.Sprawiają, że broda nie przeszkadza — w mówieniu, jedzeniu, całowaniu…

Balsam do brody:

  • wygładza włosy na całej długości,
  • ułatwiają układanie brody, kiedy ta jest w nieładzie (po nocy, po siłowni, w pracy itp.).

Buteleczkę balsamu warto nosić przy sobie. Teraz myślisz, że to wariactwo, ale kiedy zobaczysz, co z Twoją brodą w ciągu kilku godzin zrobi klimatyzacja w biurze albo godzinny trening na siłce…zmienisz zdanie.

Lepiejwyskoczyć na moment do toalety, poprawić niesforny zarost i czuć się dobrze przez resztę dnianiż pluć sobie — nomen omen — w brodę. Męcząc się z burzą włosów, które wyglądają, jakby zostałyuczesane przez tornado. Żeby znowu nie było, że nikt Cię nie ostrzegł.

Balsamy do brody wytwarza się z:

  1. masła shea,
  2. wosku pszczelego.

Todosyć ważne, ponieważ składproduktu bezpośrednio przekłada się najegowłaściwości. Balsamy na bazie masła shea, intensywnie nawilżają, przez co najlepiej działają na włosach suchych.Balsamy na bazie wosku pszczelego, pomagają dobrze ułożyć brodę, dlatego rekomendujemy je do szczególnie niezdyscyplinowanego zarostu.

5.    ODŻYWIAJ

Zdarza się, że pomimo systematycznej pielęgnacji, z brodą nadal nie dzieje się najlepiej – nie rośnie tak ładnie, jak powinna albo traci blask. W tej sytuacji warto sięgnąć po kosmetyk, który doda włosom witaminowego poweru, którego tak desperacko potrzebują. Słowem: odżywkę.

Odżywka do brody:

  • doskonale nawilża,
  • zwiększa objętość włosów,
  • naturalnie nabłyszcza zarost,
  • zmiękcza brodę (sztywne włoski).

Odżywka podobnie jak olejek do brody zawiera naturalne składniki aktywne – m.in.: masło shea, wosk pszczeli, ekstrakty z olejków roślinnych: arganowy, jojoba. Odbudowuje strukturę włosa od wewnątrz, dzięki czemu broda zyskuje nienaganną kondycję. Nareszcie daje się uczesać dokładnie tak, jak sobie życzysz.

Odżywkę możesz stosować codziennie, z tym że ostrożnie – podobnie jak wszystkie inne kosmetyki pielęgnacyjne do zarostu. Nie chodzi o skutki uboczne, ich się nie obawiaj.Zbyt dużo preparatów użytych na raz może po prostu obciążyć brodę. Znowu zacznieżyć własnym życiem, „po swojemu”. I kółko się zamyka.

Jak dbać o brodę? Podsumujmy!

Na starcie nie musisz zaopatrywać się wewszystkiekosmetyki, jakie Ci przedstawiliśmy. Wybierz te, które w tym momencie są absolutnie niezbędne. Pozostałe dokupuj wraz z rozwojem brody. W ten sposób skompletujesz zestaw idealny dedykowany aktualnym potrzebom Twojego zarostu.

  1. „Epicka Broda Starter Pack”, czyli szczotka lub kartacz i szampon do brody

Szampon dokładnie oczyści włosy z zanieczyszczeń oraz zapewni im najlepsze warunki do prawidłowego wzrostu. Szczotka podobnie jak kartacz poprawi ukrwienie skóry twarzy, dzięki czemu broda będzie rosła szybciej (i gęściej).

  1. Balsam do brody

Miej blisko siebie, kiedy zależy Ci na tym, by długie włosy prezentowały się nienagannie niezależnie od okoliczności.

  1. Wosk do wąsów

Pomaga podkreślić i precyzyjnie wystylizować zarost tuż pod nosem. Świetny kosmetyk dla brody o pełnym kształcie!

O ile zapuszczanie zarostu jest wyzwaniem, o tyle jego pielęgnacja stanowi sztukę. Jeśli chcesz się jej nauczyć, to musisz uzbroić się w cierpliwość. Bo trochę praktycznej wiedzy już masz, nie zaprzeczysz. Teraz wykorzystają ją, by stworzyć swój codzienny rytuał pielęgnacji brody. Powodzenia!